Jan Ogrodzki - WIARA - NADZIEJA - KRZYŻ

Jan Ogrodzki - WIARA - NADZIEJA - KRZYŻ
WIARA - NADZIEJA - KRZYŻ


         Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Al- bowiem  nie  objawiły  ci  tego  ciało  i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

         Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.
         Wtedy  Jezus  rzekł  do  swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
         Albowiem  Syn  Człowieczy  przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.
(Mt 16,13-17, 21-28)

         Ostatniej nauki rekolekcyjnej słuchamy podczas nabożeństwa pokutnego. Przygotowuje ona nas do Rachunku Sumienia. Rachunek Sumienia odprawiamy typowo konfrontując swoje życie z Dekalogiem. Dziesięć Przykazań danych przez Boga w Starym Testamencie wyraża prawo naturalne w każdym z nas zapisane i w każdym trochę zniekształcone. To prawo obejmuje powinności człowieka  wobec  Boga,  zawarte  w trzech pierwszych przykazaniach i powinności wobec ludzi, zapisane w siedmiu następnych. Powinności te wypływają z miłości, co Stary Testament zamyka w dwóch przykazaniach miłości: Boga i bliźniego. Bóg wzywa do miłości, bo sam jest Miłością i potrzebę miłości zapisał w sumieniach swoich stworzeń. Dlatego u ludzi wszystkich religii, nie tylko w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie, ale także w religiach wschodu, a nawet pogaństwie, istnieje pragnienie życia na odpowiednim poziomie moralnym. Niektórzy nawet nie wierząc w Boga lub żyjąc bez Niego potrafią też wyćwiczyć w sobie cnoty moralne, które uważają po prostu za cechy ludzkie.
         Dlatego odpowiednia postawa moralna nie może być uważana za atrybut wyłącznie religijny, a już na pewno nie typowo chrześcijański. Jednak w praktyce chrześcijańskiej popularne jest myślenie w kategoriach „chrześcijaństwo to czynienie dobra” albo „chrześcijaństwo to życie miłością”. Takie myślenie o chrześcijaństwie jako o przestrzeganiu Dekalogu, nie stanowi wyjścia poza ramy Starego Testamentu. Jakbyśmy nie zauważyli  Chrystusa  i  jego  wkładu  w Objawienie, jego zupełnie nowego sposobu przedstawienia wymagań Bożych wobec człowieka. Ewangelia jest dobrą nowiną o tym, że Bóg, który wymaga od człowieka miłości zapisanej w Dekalogu, posyła na świat swojego Syna, aby dał człowiekowi jakąś radykalną pomoc do spełnienia tych wymagań. Człowiek będzie mógł wypełnić Dekalog i dojść do Ojca, gdy skorzysta z pomocy Chrystusa. Skorzystanie to wymaga odpowiedniej postawy, należytego przyjęcia Chrystusa i właśnie postawa wobec Chrystusa będzie nowym wymaganiem Boga w Nowym Testamencie.
         Od postawy naszej wobec Chrystusa zależeć  będzie  to,  czy  uchwycimy  się Go, zespolimy z Nim i otrzymamy po- moc, która pozwoli nam zostać oczyszczonym z grzechów i doprowadzonym do Ojca. Brak odpowiedniego zwrócenia się do Chrystusa uniemożliwi nam spo- tkanie Ojca i skaże nas co najwyżej na samodzielne  dążenie  do  doskonałości bez Boga. Jak zatem zwrócić się do Chrystusa?  Są  trzy  nowe  elementy,  o które  wzbogacił  Chrystus  Objawienie Starego Testamentu:
- wierzyć w Niego jako Zbawiciela, nie tylko wierzyć w Boga,
- odkryć Krzyż jako drogę do zbawienia,
- mieć nadzieję na przyjście Chrystusa u końca czasów, na zmartwychwstanie jak On i nowe życie w ciele.
         Wiara w Chrystusa to wiara, że Oj- ciec daje Go jako specjalny dar i prze- wodnika do zbawienia, że należy  Chrystusowi  zaufać  i  się  Go  uchwycić  jak Piotr kroczący po wodzie. Ta wiara daje człowiekowi zjednoczenie z Chrystusem, który niesie nas do Ojca.
         Krzyż jako narzędzie zbawienia to nieoczekiwany,  namacalny  znak  Bożej miłości. Cały ciężar naszych ludzkich żywotów pokaleczonych grzechem wziął Chrystus na siebie jako swój wielki Krzyż. Od tej chwili my też mamy możliwość brania swojego życia jako naszego krzyża  i opieraniu się o Chrystusa. On nie apoteozuje cierpienia, ale bierze je z miłości jako skutek zła i daje wskazówkę,  by  je  przyjąć  i  zaakceptować jako krzyż. Nie dla niego samego ale ze względu na większe dobro. Nikt inny, tylko Syn Boży umie pokazać, że krzyż służy życiu. Kto go bierze, ten zyskuje życie wieczne, kto woli myśleć bardziej o swoim życiu na tym świecie, ten traci życie z Ojcem. To jest prawda o krzyżu. Kto w nią uwierzy, ten wygrywa życie z Ojcem. Złączenie swojego życia z Krzyżem Chrystusa jest wspaniałą pomocą w dźwiganiu ciężaru. Zaś bez Chrystusa cierpi się samotnie.
         I wreszcie nadzieja na zmartwychwstania. Jest to oparcie się na obietnicy, że Chrystus przyjdzie w chwale Bożej przy końcu czasów. Ewangelia mówi o tym  wydarzeniu  tak,  jakby  miało  ono nastąpić niedługo. Zachęca, by żyć tak, jakby w każdej chwili miał nastąpić za- szczyt spotkania z oczekiwanym, w pewności, że przyniesie to, co sam po- siadł jako owoc Męki - przyniesie zmartwychwstanie i nowe życie w ciele.
         Tak  więc  wiara  w  Chrystusa  jako Zbawiciela, w Krzyż jako drogę zbawienia i w zmartwychwstanie, jako zakończenie drogi jest sednem chrześcijaństwa. Warto zastanowić się, jak w naszych sumieniach postępujemy w stosunku do Chrystusa i do ogłoszonych przez Niego prawd, które decydują o naszym chrześcijaństwie.
 

Jan Ogrodzki

ZałącznikWielkość
WIARA, NADZIEJA, KRZYŻ - PDF43.62 KB