"MATKA POLKA" MAGDALENY BŁASZCZYK W PODZIEMIU KAMEDULSKIM 9 czerwca

"MATKA POLKA" MAGDALENY BŁASZCZYK W PODZIEMIU KAMEDULSKIM 9 czerwca
Projekt „Matka Polka” miał być początkowo moja praca dyplomową wieńczącą okres uczęszczania do Warszawskiej Szkoły Fotografii.
Pragnęłam by dyplom był o czymś  co jest mi najbliższe . W  owym czasie poznałam trzy fantastyczne, aktywne i pełne energii kobiety.  Okazały się być podobnie jak ja, matkami wielodzietnej rodziny i znajdującymi w rodzinie sens i pełnię swojego życia. I właśnie  one stały się pierwszymi bohaterkami mojego cyklu.
Cykl składa się z czterech ujęć każdej z bohaterek: portretu , będącej  już w stanie błogosławionym mamy,  kolejnego-  w zaawansowanej ciąży i mniej więcej w dziesięć  miesięcy  do roku po narodzeniu się obywatela  mieszkającego wcześniej pod sercem mamy. Ostatnia fotografia pokazuje wszystkie dzieci wraz z mamą na tle ich rodzinnego domu.
Początkowo  myślałam, żeby zapraszać mamy do naszego szkolnego studia. Szybko okazało się, że ze względu na dużą ilość pracy, żadna z nich nie jest w stanie poświęcić na to czasu. Tak więc zaczęłam umawiać się w domu każdej z nich. Mając modelkę do dyspozycji maksymalnie przez godzinę, postanowiłam korzystać  z zastanego światła, robiąc zdjęcia w całkowicie naturalnym otoczeniu.
Tak jak przy umawianiu się na nasza krótką sesję, przeszkodą był brak czasu lub pochmurne niebo, tak przy rocznym potomku, doszło uwzględnianie pór spania i posiłków maleństwa.
Najtrudniejsze  do wykonania było zdjęcie wszystkich dzieci z mamą. Okazało się, że jedynym  dniem  kiedy wszystkie dzieci  jednocześnie są w domu,  jest  niedziela.
Ktoś może zapytać, dlaczego na zdjęciu rodzinnym brakuje ojców. Po pierwsze cykl nosi tytuł „Matka Polka” a w rzeczywistości umówienie się z całą rodziną graniczyło z cudem.     Ten projekt wyraża mój  sposób widzenia świata, celu  życia i  źródła  szczęścia i radości.                       
        Magdalena   Błaszczyk


Magdalena Błaszczyk
Zastanawiałam się jak zacząć swoją biografię. Na moje pytanie kim jestem - mąż odpowiedział- jesteś  Matką Polką Otwocką.
Tak, to prawda, od 20 szczęśliwą małżonką , od 19 lat  jestem matką,  a od 26 lat mieszkanką podwarszawskiego Otwocka i od 45 lat kobietą!
Na co dzień prowadzę firmę Dom sp. z p. o. ( spółka z pełną odpowiedzialnością). Mimo iż jestem szefową, moimi pracodawcami są mąż oraz czwórka dzieci.
Wcześniej byłam studentką, ukończyłam wydział Muzykologii  na ATK, Instytut Organistowski ( kochałam grać na organach)  oraz 3 lata temu Warszawska Szkołę Fotografii.
Muzyka i Fotografia są  nieodłączną częścią mojego życia, począwszy od wczesnych lat szkoły podstawowej. Od dzieciństwa uczyłam się gry na fortepianie, a pierwszy aparat dostałam od taty gdy miałam 14 lat.  I to tata usłyszał pierwszą recenzję zdjęć wykonanych przeze mnie, pamiętam to zdanie do dziś. - Kto proszę Pana robił te zdjęcia? - zapytał ktoś w zakładzie fotograficznym - bo ta osoba ma talent. 
Najbardziej pasjonują mnie portrety, lubię fotografować ludzi, wydobywać z nich  wnętrze i uchwycić, zatrzymać spojrzenie oczu, które są dla mnie zwierciadłem duszy. Spojrzenie czyjeś ale zapisane przez pryzmat mojej wrażliwości. Bo dusza jest też przedmiotem mojej kolejnej fascynacji.
Uwielbiam oglądać stare albumy z fotografiami z przełomu XIX i XX wieku. Przeżywam wtedy wędrówkę w przeszłość, połączoną z odkrywaniem historii czyjegoś  życia.
Ubiór, gesty, otoczenie – to wszystko zostało utrwalone na papierze. Zastanawiam się wtedy, co działo się na chwilę przed zapadnięciem migawki?. Skąd pochodziło  krzesło stojące obok dębowego, rzeźbionego stolika? Co dana osoba czuła? O czym myślała? Jaka była historia jej życia? Jak się skończyła?